Według polskich przepisów istnieją dwie możliwości zaciągnięcia kredytu w obcej walucie. Są to kredyt denominowany, który jest kredytem hipotecznym, oraz kredyt indeksowany. Kredyt indeksowany to kredyt zaciągnięty w jednej walucie, w naszym przypadku w złotych, a indeksowany według waluty obcej.

Klient zaciągający ten drugi rodzaj kredytu jego wysokość poznaje w złotych, w tej walucie go otrzymuje i w tej walucie go spłaca. Zmienną jest tu całkowita kwota do spłaty oraz wysokość miesięcznej raty. Wynika to z tego, że oprocentowanie jest zależne od stóp procentowych w danej walucie. Kredytobiorca ponosi także koszty przewalutowania.

Kredyt Indeksowany

Kredyt indeksowany jest najkorzystniejszy dla osób, które zarabiają w obcej walucie – dla nich oznacza to stałą ratę, która jest adekwatna do ich zarobków. Poza tym obecnie nie rekomenduje się przyznawania takich kredytów dla osób zarabiających w złotówkach – i o tym zadecydowała Komisja Nadzoru Finansowego.

Te postanowienia wynikają z popularnych ostatnio „spraw frankowiczów”, którzy zakładali, że wartość franka szwajcarskiego nigdy nie wzrośnie i niekiedy dwukrotnie zwiększyli wysokość swoich rat.

Biorąc pod uwagę, że takie kredyty zaciąga się na duże kwoty, a ich spłata będzie trwać co najmniej kilkanaście lat, niosą one za sobą duże ryzyko. W końcu w tym czasie kurs waluty obcej może ulec wielokrotnym, znacznym wahaniom, o czym przekonały się już osoby zaciągające kredyty we frankach.

Co z kredytem w trakcie rozwodu?

Rozwód, a także następujący po nim podział majątku nie rozwiąże sprawy wspólnego kredytu ani żadnych innych zobowiązań. Tę kwestię rozstrzyga bank, wobec którego byli małżonkowie są dłużnikami. Jednym z rozwiązań jest zmiana umowy kredytowej i przeniesienie długu na jednego z małżonków. Drugim sposobem, być może nawet bardziej skutecznym, jest unieważnienie, czyli tzw. „odfrankowienie umowy kredytu”. I to rozwiązanie nie dość, że może sfinalizować mozolny proces podziału majątku, to uwalnia byłych małżonków od wszelkich wspólnych spraw.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *